Pierwszy wpis - jak to Olka stwierdziła,sprzedałam dusze diabłu i zalozyłam bloga.... zycie :P do fotobloga tez mozna sie przekonac....
Na początek - moje ostatnie zdjęcia Ery,tak na próbe :) Era to maly Korniszon (Cornish Rex) i musze przyznać,ze trzeba sie nieźle natrudzic,zeby zrobic jej nie rozamazane zdjecie (chyba,ze śpi ahahahha) ciagle sie rusza,biega skacze,fikolkuje :P psotnik malusi :)
1 komentarz:
no to do domu wracam na łyzwach chyba.....
piekło zamarzło ;P
Prześlij komentarz